czwartek, 30 października 2014

Buba broi

Tyle miałem Wam do opowiedzenia i pokazania. No głowa mała ile się działo. I nawet zabrałem się za przygotowywanie wszystkiego, za wybieranie zdjęć, które moi rodzice cykają i cykają, ale zdarzyło się coś. Nieodparta pokusa, nieposkromiona ochota mnie na brojenie napadła. Cóż ja, biedny niemowlak, mogę wobec takiego silnego przeciwnika? Nic. Poddałem się i cały ranek broiłem. Dlatego zamiast zbędnych słów, dostaniecie całe tabuny fotek. Oglądajcie :)